Wyobraź sobie małe, soczyste papryczki cherry, które pękają w ustach, uwalniając pikantno-słodki smak lata, zamknięty w aromatycznej marynacie. Nadziane kremowym serkiem, stają się jedną z najlepszych przekąsek – idealną na imprezy, wieczory z winem czy szybką zachciankę. Przy zachowaniu kilku cennych wskazówek, robienie ich w domu to czysta przyjemność i oszczędność, bo gotowe słoiki w sklepie kosztują krocie. Warto spróbować, by cieszyć się tym wyjątkowym smakiem przez cały rok! Wiele osób marynuje papryczki cherry do słoika już z serkiem, jednak często zdarza się, że nie wychodzą i lądują w koszu, lub serek miesza się z zalewą i całość mętnieje, więc postanowiłam nie ryzykować. Dużo łatwiej jest mi nadziać szybko papryczki na świeżo tuż przed przyjęciem gości, aczkolwiek nie neguję tej formy 🙂
Składniki:
- papryczki cherry (czereśniowe)
- liść laurowy (2-3 szt. na jeden duży słoik)
- ziele angielskie (2-3 ziarna duży słoik)
- plaster cebuli (1 duży lub dwa małe na duży słoik)
- czosnek (3-4 ząbki na słoik)
- gorczyca (1 łyżeczka na słoik)
Zalewa:
- 5 szklanek wody
- 1 szklanka cukru
- 1 szklana octu
- 1,5 łyżki soli
Wykonanie:
Oczyścić papryczki. Pamiętaj o podwójnych rękawiczkach ochronnych. Przepłukać pod wodą z resztek nasion. Przełożyć do wyparzonych słoików.
Zalewa:
Wlać do garnka 5 szklanek wody, dodać szklankę cukru, 1 szklankę octu, 1,5 łyżki soli (dodałam zwykłą). Zagotować. Gorącą zalewą zalać papryczki, szczelnie zamknąć. Polecam używać nowych pokrywek. Pasteryzować 5 min. od momentu zagotowania się wody (w garnku wyłożonym ściereczką).
Jako, że przeszłam na sobie chrzest bojowy podpowiem, że papryczki oczyszczamy w rękawiczkach jednorazowych, najlepiej w dwóch parach, bo uwierzcie mi, jedna to za mało, zwłaszcza, jeśli oczyszcza się większą ilość. Choć u mnie nie było tego problemu, wrażliwe osoby mogą oczyszczać w okularkach ochronnych lub maseczce, ewentualnie na zewnątrz (np. na balkonie). Zbawiennym okazuje się sprzęt do drylowania jabłek, przyśpiesza pracę kilkukrotnie, kosztuje grosze i jest dostępny w każdym większym markecie na dziale z akcesoriami kuchennymi. Dzięki temu jeden woreczek (czyli 1 kg) oczyszczam w ok. 20 min.
Dostałam również dużo pytań, gdzie kupić takie papryczki. Szukajcie na targach lub w hurtowniach warzywnych, widziałam też, że można zamówić na olx. 🙂
TUTAJ (klik!) znajdziesz przepis na przepyszną przekąskę z użyciem papryczek marynowanych.
Pozdrawiam
Iwona