Te maleńkie papryczki cherry to prawdziwa eksplozja smaków, są delikatnie pikantne, z nutą słodko-kwaśnej marynaty, idealnie współgrają z kremowym, aksamitnym serkiem, który łagodzi ich zadziorny charakter. To zdecydowanie moja ulubiona przekąska 🙂 Zachwyca nie tylko smakiem, ale i prostotą. Dodatkowo przygotujesz ją w mgnieniu oka, a efekt końcowy wygląda jak z wykwintnej restauracji. Idealna na imprezę, szybką kolację czy jako apetyczny akcent na stole.
Składniki:
- marynowane papryczki czereśniowe
- serek śmietankowy typu almette
- ser feta
Dodatkowo:
- woreczek strunowy do faszerowania (opcjonalnie)
Wykonanie:
Serek almette oraz fetę w proporcjach 50:50 przełóż do miseczki i połącz do uzyskania jednolitej konsystencji. Gotowy farsz przełóż do woreczka strunowego, następnie odrobinę odetnij nożyczkami róg woreczka – dzięki temu papryczki faszeruje się błyskawicznie nie brudząc ich dookoła, zachowując ich estetyczny wygląd. Oczywiście ten krok można pominąć i faszerować małą łyżeczką.
TUTAJ (klik!) zajdziesz przepis na marynowane papryczki czereśniowe na zimę do słoika.
Smacznego,
I.